opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Czy można określić czas bezpiecznego opalania?

Tak. Jeśli ma się odpowiednio szeroką wiedzę lub odpowiednie narzędzie to można bardzo dokładnie określić czas bezpiecznej ekspozycji skóry na promienie ultrafioletowe. Bezpieczny czas uzależniony jest od fototypu, aktualnego stanu skóry i zawartej w niej melaniny oraz grubości naskórka, mogącego pod wpływem słońca zmieniać czasowo swoją grubość. Bez względu na to czy opalmy się na plaży czy też w solarium istnieją zarówno nowoczesne jak i bardziej intuicyjne sposoby na określenie indywidualnego bezpiecznego czasu ekspozycji naszej skóry na promienie UV. W odpowiedniej ilości są one życiodajne i bezwzględne dla naszego rozwoju i prawidłowego funkcjonowania. W nadmiarze szkodzą i mogą stanowić nawet zagrożenia dla naszego życia.


Opalanie na plaży


W przypadku korzystania z naturalnego słońca najlepiej jest się posiłkować serwisem internetowym www.uvcheck.de. Powstał on przy współpracy rzetelnych i niezależnych partnerów, którzy umożliwili każdemu klientowi obliczenie bezpiecznej dawki słońca na terenie Europy. Niemiecki Związek Dermatologów chce w ten sposób ustrzec turystów przez poparzeniem w czasie urlopu. Kształtowanie świadomości społeczeństwa, stoi w przypadku tego projektu na pierwszym miejscu. Serwis poprzez ograniczenie do wersji niemieckiej dedykowany jest przede wszystkim niemieckojęzycznej części europy, co nie oznacza, że nie można sprawdzić czasu bezpiecznego opalania np. w Polsce Turcji czy Portugalii.


Opalanie w solarium


Najszybciej i najdokładniej bezpieczną dawkę UV można określić poprze pomiar skóry urządzeniem SkinControl wykorzystującym jako jedyny obecny na rynku opatentowany sposób pomiaru przy użyciu promieni UV.
Lista salonów posiadających takie urządzenie znajdą Państwo na stronie www.skincontrol.pl w dziale referencje. Urządzenie takie umożliwia obliczenia bezpiecznego czasu opalania indywidualnie dla każdego klienta. Uwzględnia przy tym aktualną moc rumienotwórczą wszystkie urządzenia znajdujących się w danym salonie. Jeśli nie posiada się takiego typu narzędzi, to przybliżony maksymalny czas opalanie można określić w oparciu o tabelę fototypów. Czas dopasowuje się do danego fototypu przy uwzględnieniu mocy lamp oraz rodzaju urządzenia. Warto przy tej okazji posiadać tabelę odpowiednich czasów podaną przez producenta urządzenia dopasowaną do odpowiednich zalecanych przez producenta lamp. Niestety w Polsce zazwyczaj nie korzysta się z lamp dedykowanych do danego urządzenia przez producentów, ponieważ uważa się je za słabe. Dodatkową wadą takiego rozwiązania jest brak uwzględnienia aktualnej kondycji lamp. W takich wypadach dla zapewnienia bezpieczeństwa warto zaniżyć czas do minimum podawanego przez producenta lampy.


Uwaga na zmienne


Uwaga! Pamiętajmy, że w solarium opalają przede wszystkim lampy, a nie urządzenia. Nawet, jeśli obok siebie stoją dwa identycznie wyglądające urządzani to właściciel może zadecydować, że zastosowane w jednym lampy będą mogły być nawet trzy krotnie silniejsze od tych zastosowanych w innym urządzeniu. Dodatkowo, lampy z czasem się zużywają i tracą do 30% swej początkowej mocy. Taka ilość zmiennych może stanowić bardzo dużą różnicę pomiędzy mocą urządzenia i bezpiecznym czasem opalania, który nawet na dokładnie tak samo wyglądających urządzeniach może wynosić 18 lub 6 minut.


Pomoc własna – metoda prób i błędów


Jeśli nie mamy specjalistycznych narzędzi zdecydowanie bezpieczniej jest zaczyniać od kilku minut. Czym mniej, tym lepiej. Jeśli po wizycie nie widzimy zaczerwienienia naszej skóry, nic nas nie boli i nie swędzi to, co każdą wizytę dodawać możemy sobie po jednej minucie. Intensywną pigmentację uzyskamy dopiero w chwili, kiedy to wiele warstw skóry wyposażone zostaną w odpowiednią ilość pigmentu. Zazwyczaj dzieje się to dopiero po kilku seansach rozłożonych odpowiedni w czasie. Pamiętaj, że opalanie nie jest procesem błyskawicznym a brąz powstający bezpośrednio po opalaniu ogranicza się do krótko trwałego efektu polegającego na oksydacji melaniny w wierzchniej warstwie naskórka. Zejdzie on po kilku dniach wraz z martwymi komórkami i nie możemy nic na to nie poradzić, bo taka już nasza natura. Przy opalaniu, co 3-4 dzień, po około 10 sesjach możesz otrzymać efekt porównywalny z opalenizną na urlopie. Warunkiem jest utrzymywanie dawki na poziomie niższym aniżeli ta powodująca rumień. Dla podtrzymania efektu opalaj się, co raz w tygodniu a nawet, co 10 dni. W przypadku fototypu 3 i dobrych genetycznych uwarunkowań do tworzenia pigmentu wystarczy to dla podtrzymania jednolitego efektu.


Pamiętajmy też o tym, że każdy z nas ma inną skórą, inaczej się odżywia i inaczej żyje. Te wszystkie czynniki mogą mieć stosunkowo duży wpływ na chwilową odporność naszej skóry przed słońcem. Nie dziwmy się, więc, że dzisiaj 10 minut było w sam raz, a innym razem te same 10 minut doprowadziło do lekkiego zaczerwienienia. Może to właśnie tego dnia byliśmy mniej odporni na działanie UV.


Metoda prób i błędów nie jest do końca efektywna i pozbawiona ryzyka. Dodając do czasu ekspozycji, wizyty na wizytę, jedną minutę kiedyś dojdziemy do maksymalnego czasu i nasza skóra zareaguje zaczerwienieniem. Oznaczać będzie to przedawkowanie! I tak jak opalanie może być zdrowe w przypadku 60% dawki tak jej 100% zdecydowanie zdrowym nie jest. Dawka zmienia się jednak z wizyty na wizytę w sposób bardzo indywidualny. Trudno jest, więc każdorazowo uchwycić 60% jej wartości. W przypadku opalania się dla samego utrzymania efektów nie jest to tak ważne jak w chwili, gdy nasza skóra nie wytworzyła odpowiednich naturalnych barier, jakimi są melanina oraz towarzyszący jej modzel świetlny, czasowe pogrubienie martwej warstwy naskórka.


Tematy: