opalaniesolariumo nasksięga gościwspółpracanapisz do naskontakt

Przed urlopem – opalanie i nie tylko!

Co typowa Europejka robi przed urlopem? Odpowiedź jest prosta – wszystko, co możliwe, aby ładnie wyglądać! Pod skąpym bikini nic się nie ukryje. Z pewnością żadna kobieta nie chce zaprezentować skóry białej jak śnieg lub czerwonej jak rak, np. poparzonej słońcem już pierwszego dnia. Dla znacznej liczby Europejek rozwiązanie jest proste: trzeba przygotować skórę w solarium. Czy jest w tym trochę podświadomej troski o zdrowie czy też tylko o swój wygląd? Bez względu na odpowiedź, opalanie jest procesem hormonalnym i – nawet jeśli nie zdążymy przed urlopem opalić się na czekoladkę – zawsze wpływa na poprawę naszego nastroju, i to już przed urlopem.


Kto myśli, że dotyczy to głównie kobiet z krajów północnych, grubo się myli. Z sondażu przeprowadzonego na ponad 3 tys. urlopowiczek przez portal TripAdvisor wynika, że przed urlopem ze słońca w solarium korzystają przede wszystkim mieszkanki Hiszpanii i Włoch. Jednak bezpośrednio za nimi na liście znajdują się raczej jasnoskóre Brytyjki i Niemki. Na szarym, a raczej bladym końcu są Francuzki – tylko 8% z nich korzysta z solarium przed wyjazdem na urlop.

 

Brązowa skóra przed urlopem to dla kobiety jednak nie wszystko. Okazuje się, że podczas wakacji chcemy wyjątkowo pięknie wyglądać, i to pod każdym względem. Zbędnym wałeczkom tłuszczu przed urlopem Bryjki mówią - good bye! Bo właśnie obywatelki Wielkiej Brytanii stoją na czele kobiet odchudzających się przed wyjazdem w ciepłe kraje. Aż 23% z nich przyznaje się do przedurlopowej głodówki. Kobiety z Hiszpanii i Francji raczej nie przejmują się dietami – tylko niecałe 15% z nich chce przed urlopem zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Na końcu tej wagowej statystyki tym razem stoją Niemki (9%) i Włoszki (8%).


Ponadto przed wyjazdem na wymarzony urlop wybieramy się często do kosmetyczki. Manicure i pedicure są obowiązkowe dla co czwartej Włoszki i Hiszpanki. Do mniej przyjemnych zabiegów należy depilacja okolic bikini. Co trzecia Włoszka, Hiszpanka i Francuzka depiluje to, co musi być wydepilowane. Tylko Niemki i Brytyjki ze swoimi 19% znajdują się tutaj poniżej europejskiej średniej.


Najważniejsza przed urlopem okazuje się jednak dla wszystkich wizyta u fryzjera. Wręcz obowiązkowa wydaje się ona być w Anglii. Dla 73% Brytyjek nie ma wakacji bez fryzjera. Na świeżą fryzurkę decyduje się również połowa Hiszpanek, 46% Niemek i bardzo zbliżona liczba Francuzek oraz Włoszek.


I tym sposobem kobiety dzięki urlopowi są nie tylko bardziej wypoczęte i opalone, ale również piękniejsze. To ciekawe zjawisko napędza koniunkturę zarówno w kraju, w którym spędzamy urlop, jak i w tym, z którego pochodzimy.


Podwójna rola solarium


Przygotowanie skóry do urlopu to jednak nie tylko sprawa wyglądu. Przyzwyczajając skórę do słońca, unikamy szoku słonecznego, szczególnie jeśli wybieramy się na urlop poza letnim sezonem urlopowym. Podczas opalania (również w profesjonalnym solarium) w naszej skórze od tysięcy lat zachodzą cztery naturalne procesy. Jednym z nich i zarazem nadrzędnym jest synteza niezbędnej nam do życia witaminy D3. Trzy pozostałe budują naturalne i bardzo efektywne filtry przeciwsłoneczne. Z jednej strony jest budowa i przyciemnianie pigmentu, z drugiej – niewidoczne zgrubienie naskórka, zwane modzelem świetlnym. Według opracowania specjalistów z niemieckiego koncernu Wolff System, zajmującego się od wielu lat nasłonecznianiem, poprzez profesjonalne przygotowanie skóry do słonecznego urlopu nasza skóra jest w stanie wyprodukować własny i bardzo złożony filtr słoneczny porównywalny w skrajnych przypadkach nawet z faktorem 40.


Aby zbudować tak silną własną naturalną ochronę, powinniśmy opalać się umiarkowanie i systematycznie przez co najmniej 3 tygodnie. Warunkiem jest jednak indywidualnie stworzony plan opalania. Plany takie wykonują profesjonalne salony solarium posiadające przeszkolony personel. Coraz częściej wyposażone są one w specjalistyczne urządzenia do pomiaru odporności skóry SkinControl, które zakładają zawsze kilka, a nawet kilkanaście wizyt przy odpowiednim stopniowaniu dawki UV. Naśladują one naturę, czyli w naszej szerokości geograficznej wiosnę, która powoli przygotowuje nas do mocnego, letniego słońca. Wiosenne słońce codziennie świeci intensywniej, a zawartość promieni powodujących rumień zwiększa się na przestrzeni od kwietnia do czerwca stopniowo z zerowej zimowej do jej maksimum w lipcu. Proces ten w naturze trwa od 60 do 90 dni. W solarium możemy zrealizować go w nieco krótszym czasie. Siedem wizyt rozłożonych w czasie jednego miesiąca przygotuje całą naszą skórę do obcowania ze słońcem i bez względu na skromność naszego bikini. Warunkiem gwarantującym pełne bezpieczeństwo takiego przygotowania jest jednak wybór bardzo profesjonalnego salonu solarium, który nie tylko z nazwy, lecz również z zakresu świadczonych usług zasługuje na miano salonu profesjonalnej światłoterapii UV. Takich salonów będzie z czasem w naszym kraju coraz więcej. Przykładem jest opolska sieć SUN-line


Red. Zdrowe-opalanie.pl: Joanna Lisowska-Nowak

Źródło: TripAdvisor, Cosmedico, Wolff Sytem, SUN-line Opole 


Tematy: