Opalać się na tubo czy nie? Co to w ogóle jest to solarium tubo? Czy na nie tubo się nie opalę?
Trzy pytania i jedna odpowiedź. Turbo to marketing branży solaryjne, który 20 lat temu użył tego słowa dla odróżnienia urządzeń opalających wyposażonych w lampy o mocy 160 W. Czy były i są one do dzisiaj potrzebne tego nie wie nikt? Pogoń za mocą była i jest tak duża, że dzisiaj możemy już spotkać urządzenia z lampami o mocy 220 W. Pewne jest jednak, że 160 W stało się już od 10 lat standardem i mało, kto opala już na słabszych lamach. Uwaga! Nowy trend czołowego producenta urządzeń opalających to elektroniczne sterowania mocą lamp. W rzeczywistości nie wiemy, jakie w danej chwili są w nim lampy, ponieważ urządzenie może z nich zrobić zarówno 100 jak i 200 watowe. Zasilając je odpowiednim napięciem reguluje moc strumienia wytwarzanego przez nie światła. Do uzyskania efektu opalania wystarczy w zupełności lampa 100 W. W opalaniu nie jest ważna moc samej lampy, lecz ilość promieni ultrafioletowych, jakie emituje.